Niedziela Zmartwychwstania – Rok C – 17.04.2022

Niedziela Zmartwychwstania – Rok C – 17.04.2022

YouTube video

 

A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono». Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, [które mówi], że On ma powstać z martwych.

J 20,1-9

 

Maria Magdalena, Piotr i Jan – oni pierwsi widzieli pusty grób. Każdy z nich patrzył na ten znak inaczej. Tylko Jan, który tak był pewny miłości Jezusa, że sam siebie nazywał umiłowanym uczniem – „ujrzał i uwierzył”. Te słowa jako klucze proponuje na niedzielę wielkanocną 17 kwietnia ks. Krzysztof Wons.

 

Zabrano Pana z grobu
Maria Magdalena na widok pustego grobu reaguje po ludzku. Może opowiedzieć tylko tyle, ile zobaczyła oczami ciała. Z przerażeniem przypuszcza, że Jezusa wykradziono. Jest ona ikoną kogoś, kto „od wczesnego ranka” szuka Boga, lecz pozostaje w ciemnościach spowodowanych traumą po stracie. Ciemności zalegające w sercu, sprawiają, że oczy wciąż nie rozpoznają Zmartwychwstałego w znaku pustego grobu.

Czy odnajduję siebie w Marii Magdalenie, w jej sytuacji kompletnej bezradności, kiedy wydaje się, że również Bóg jest bezradny i bezsilny?

 

Ujrzał leżące płótna
Piotr, pierwszy zobaczył dokładnie znaki, lecz ich nie zrozumiał. Miał własne spojrzenie na Jezusa. Chciał Go widzieć w chwale, a nie na krzyżu. Dlatego też pod krzyżem go nie było. Nie potrafił wyzbyć się ziemskiego patrzenia na Mistrza, jako na Mesjasza dzierżącego władzę. Przez długi czas nie potrafił uwierzyć, że mimo wielu swoich słabości, jest miłowany przez Jezusa. Żył w wirtualnym świecie własnych wyobrażeń. Nie poznał dobrze ani Jezusa, ani siebie. Oczy jego serca były chore.

Czy moje oczy są zdrowe i dostrzegam znaki miłości Boga w moim życiu?

 

Ujrzał i uwierzył
Jan nosił w sercu zupełnie inne wyobrażenie Jezusa. Jego kontemplacja pod krzyżem na Golgocie pozostanie dla nas tajemnicą. Jest możliwe, że już wtedy w Ukrzyżowanym widział Zmartwychwstałego. Jego oczy były zdolne przejść ponad powierzchowne widzenie rzeczy.
Jako jedyny z ewangelistów, nie napisał wprost, że Jezus powstał z martwych. Dla niego było to oczywiste!

  • Czy mam „paschalne oczy” do czytania znaków?
  • Otwórzmy drzwi, za którymi wiedziemy życie, tak jakby Jezus nie zmartwychwstał!
  • Chrystus naprawdę zmartwychwstał!

Centrum Formacji Duchowej, Salwatorianie – Kraków